PODZIEL SIĘ
W ostatniej kolejce rundy jesiennej A-klasy konstantynowianie mieli tylko jedno zadanie – pokonać Włókniarza II i spędzić przerwę zimową na fotelu lidera. Plan ten się udał, ale takiego przebiegu spotkania chyba nikt się nie spodziewał.

KAS Konstantynów Łódzki – Włókniarz II Pabianice 5:2 (2:2)

Tylko początek meczu był spokojny i nie zwiastował emocji, których w dalszej części spotkania była cała masa. Goście wzmocnieni kilkoma piłkarzami z pierwszej drużyny przycisnęli jednak mocniej i w 19. minucie wyszli na prowadzenie. Wszystko to za sprawą szybko rozegranego rzutu wolnego, w którym posłana została wrzutka w pole karne i tę celnym strzałem zamknął Oskar Nazarczyk. Co ciekawe, Oskar to gracz Akademii, który jest aktualnie wypożyczony do drużyny Włókniarza.

Podrażnieni tym faktem kasiarze od razu ruszyli do odrabiania strat. Na wyrównanie nie trzeba było czekać długo, bowiem to przyszło już po czterech minutach. Świetne dośrodkowanie Mateusza Dudki uderzeniem głową wykończył Damian Rogoś i na tablicy mieliśmy 1:1.

Niestety, siedem minut później na prowadzenie znów wyszli zawodnicy z Pabianic. Tym razem gol padł po dalekim wyrzucie z autu na wysokości pola karnego. Piłka była kilka razy zagrywana głową, aż w końcu spadła pod nogi jednego z piłkarzy KAS-u. Temu zabrakło jednak zdecydowania w wybiciu futbolówki i dopadł do niej Oskar Nazarczyk, który nie namyślał się długo i oddał strzał z bliska, dający swojej drużynie prowadzenie 1:2.

Sytuacja KAS-u skomplikowała się dodatkowo w 40. minucie spotkania, kiedy to drugą żółtą kartką ukarany został Bartosz Socha. Gospodarze musieli zatem próbować odrobić straty grając w osłabieniu. Z pomocą przyszedł jednak niezawodny Piotr Stelmasiak, który w ostatniej minucie pierwszej połowy zdobył bramkę na 2:2 i dał kibicom nadzieję na zdobycz punktową w tym spotkaniu.

Było jednak jasne, że grający w przewadze Włókniarz będzie chciał wykorzystać ten fakt na swoją korzyść. Obraz gry wyglądał jednak tak, że to kasiarze prowadzili grę i byli bardziej zdeterminowani do strzelania kolejnych goli. W 60. minucie spotkania w polu karnym rywali sfaulowany został Stelmasiak i sędzia wskazał na wapno. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany i bez problemów dał swojej ekipie prowadzenie.

W 70. minucie znakomity rajd Rafała Owczarka zaowocował rzutem rożnym dla gospodarzy, a stały fragment gry bezpośrednim strzałem na gola zamienił Mateusz Dudka. Wynik na 5:2 w 82. minucie spotkania ustalił Łukasz Antosik i kasiarze mogli się cieszyć z jedenastej wygranej w tym sezonie.

Jest już zatem pewne, że konstantynowianie spędzą przerwę zimową na fotelu lidera A-klasy. MKS Tuszyn, AKS SMS Łódź i Iskra Dobroń czają się jednak za plecami kasiarzy i pewne jest, że walka o awans do okręgówki będzie bardzo zacięta. KAS pokazuje jednak, że nawet gra w osłabieniu im nie straszna i mogą wygrywać nawet w dziesięciu. Jeśli zatem przerwa zimowa zostanie przez kasiarzy należycie przepracowana, to można będzie liczyć na to, że do samego końca sezonu będą jednym z faworytów do mistrzostwa A-klasy.

Bramki: 19. Oskar Nazarczyk (0:1), 23. Damian Rogoś (1:1), 30. Oskar Nazarczyk (1:2), 45. Piotr Stelmasiak (2:2), 60. Piotr Stelmasiak (3:2), 70. Mateusz Dudka (4:2), 82. Łukasz Antosik (5:2).

Skład KAS-u: Adrian Owczarek (88. Pietrzak), Rutowicz, Rogoś, Socha, Miler (40. Leszczyński), Antosik, Cichosz, Dudka (75. Garbacz), Rafał Owczarek, Osajda, Stelmasiak (85. Waleszczyński).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here