Strona główna Aktualności Polityka Radni jak Mikołaje. Dali sobie podwyżki

Radni jak Mikołaje. Dali sobie podwyżki

0
PODZIEL SIĘ

Na ostatniej sesji rady miejskiej radni funkcyjni przyznali sobie podwyżki. Nie wszyscy byli za podniesieniem diet. 

2000 złotych zarobi miesięcznie przewodniczący rady miejskiej (było 1700). Po 1700 złotych otrzymają wiceprzewodniczący (było 1300).

Ustalono 1100 złotych dla przewodniczący komisji pod warunkiem zwołania choć jednego posiedzenia (było 800). Wiceprzewodniczący komisji otrzymają 1000 złotych (było 700).

Radny niepełniący funkcji wyżej wymienionych otrzyma za udział w sesji 300 złotych, za udział w posiedzeniu komisji 100 złotych. Tutaj nie ma zmiany. Radny jednego dnia otrzymuje tylko jedno wynagrodzenie. Np. gdy sesja jest tego samego dnia co komisja dostaje tylko dietę za uczestnictwo w sesji. Radny nie może dostać pieniędzy za więcej niż 3 komisje w miesiącu.

– Ja bym poszedł krok dalej. Zmniejszmy sobie wynagrodzenie, wtedy zyskamy na wiarygodności. Dietę traktuje na zasadzie symbolicznej, dlatego ciachnąłbym jakąś część – argumentował radny Sławomir Młynarczyk. Ostatecznie radny zaproponował obniżenie diet o 20 procent. Był to wniosek formalny.

Za złożonym wnioskiem zagłosowało tylko troje radnych: Aneta Malczewska, Michał Szymczak i Sławomir Młynarczyk, a Beata Szymonowicz, Marek Łopaciński, Małgorzata Matyjak wstrzymali się od głosowania.

Tym samym wniosek Młynarczyka został odrzucony, a uchwała z podwyżką została przyjęta głosami 11 radnych. Przeciw podwyżkom byli Aneta Malczewska, Michał Szymczak i Sławomir Młynarczyk, a Marek Łopaciński wstrzymał się od głosu.

Burmistrz tworząc uchwałę argumentował, że podwyżek diet nie było od 2007 roku.

Podwyżka będzie kosztowała budżet miejski około 63 tysięcy złotych rocznie.

 

REKLAMA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here