Konstantnowianie ostatni mecz ligowy wygrali 22 września, pokonując u siebie Anilanę Łódź. Po dziewięciu kolejnych porażkach, w końcu udało się zwyciężyć.

KKS Włókniarz Konstantynów Łódzki – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 34:31 (18:13)

Nasi szczypiorniści zaczęli sezon od dwóch wygranych 29:27 z Białą Podlaską oraz 30:26 z Anilaną Łódź. Niestety, później przyszła seria aż dziewięciu przegranych kolejek, kiedy to lepsi okazywali się nawet będący na szarym końcu rywale z Piotrkowa. Przed meczem 12. kolejki, właśnie przeciwko Piotrkowianinowi, wszyscy byli bardzo zmotywowani, aby pokazać swoją wyższość.

Pierwszą bramkę dla KKS-u zdobył Filip Jencz. Rywale szybko odpowiedzieli, ale po chwili Filip trafił znowu. Do stanu 9:8 gra była dosyć wyrównana. W końcu dzięki dwóm dobrym akcjom i celnemu rzutowi karnemu Stępnia wyszliśmy na prowadzenie 12:9. Później było jeszcze lepiej. Ciężar gry na swoje barki wzięli Stępień i Jencz, którzy szybko zmienili wynik na tablicy na 16:11. Ostatecznie na przerwę konstantynowianie schodzili z zapasem 5 trafień przy stanie 18:13.

Po zmianie stron Piotrków próbował zmniejszać rozmiar porażki, ale gdy tylko odrabiał bramkę, KKS także rzucał kolejną. Niebezpiecznie zrobiło się w 55. minucie meczu, kiedy po bramce Piotrkowianina na tablicy mieliśmy rezultat 30:29. Po chwili Stępień spudłował rzut karny, ale wytrzymaliśmy tę próbę nerwów i zdołaliśmy zdobyć kolejną bramkę. Na szczęście Kubiak i Trojanowski dołożyli kolejne dwie od siebie i wynik był już niezagrożony. Ostatnim trafieniem w meczu popisał się Bartosz Borsiak, pieczętując zwycięstwo KKS-u wynikiem 34:31. Zawodnicy zrobili tym samym wyśmienity prezent ślubny swojemu koledze Tomaszowi Luxowi, który dzień po meczu ma stanąć na ślubnym kobiercu.

Do końca rundy pozostały jeszcze dwa mecze. W przyszły czwartek o godzinie 19:00 zagramy u siebie w derbach powiatu z Pabiksem Pabianice.

KKS: Walczak, Bartosz Borsiak (5), Trojanowski (7), Zajkiewicz, Jencz (6), Sadliński (2), Stawicki, Zajączkowski (1), Kubiak (4), Stępień (9), Michał Borsiak, Brański, Forc.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here