Strona główna Na sygnale Nasz komendant zatrzymał pijanego kierowcę

Nasz komendant zatrzymał pijanego kierowcę

0
PODZIEL SIĘ
Nadkomisarz Sławomir Kłos, który zatrzymał pijanego kierowcę, został komendantem trzy tygodnie temu.
Nie ujdzie bezkarnie jazda po pijanemu mężczyźnie, który w Pabianicach uderzył samochodem w drzewo, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Kierowcę zatrzymał w czasie wolnym od służby komendant konstantynowskiego komisariatu.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu koło szpitala. Nadkomisarz Sławomir Kłos jechał swoim samochodem w kierunku Hermanowa, gdy jego uwagę zwróciło rozbite, stojące na pasie ruchu Iveco. Ani w pojeździe, ani koło auta nikogo nie było. Komendant skontaktował się z dyżurnym policji, który przekazał mu, że chwilę wcześniej zgłoszenie dotyczące tej kolizji wpłynęło z Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Kierowca, ubrany w szarą bluzę, zniknął…

– W trakcie tej rozmowy komendant zauważył ubranego tak mężczyznę, idącego ulicą Wiejską w kierunku Hermanowa. 34-latek miał zakrwawioną rękę i twarz i był pijany. Policjant go zatrzymał i przekazał wezwanemu na miejsce patrolowi – relacjonuje nadkomisarz Joanna Szczęsna, rzecznik prasowy KPP w Pabianicach.

Kierowcę poddano badaniu alkomatem – okazało się, że miał w organizmie 1,2 promila alkoholu. W zniszczonym samochodzie (należącym do pracodawcy mężczyzny) funkcjonariusze znaleźli dziewięć pustych, półlitrowych butelek po piwie.

34-latek stracił już prawo jazdy, odpowie również za jazdę po pijanemu i spowodowanie kolizji. Grozi mu do dwóch lat więzienia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here