PODZIEL SIĘ
Kasiarze na pierwszy mecz rundy wiosennej sezonu 2018/2019 pojechali do Bychlewa. Gospodarze mimo, że zajmują dopiero 9. miejsce w tabeli ze stratą 22 punktów do KAS-u, tanio skóry nie sprzedali.
Jutrzenka Bychlew – KAS Konstantynów Łódzki 0:3 (0:0)

Podopieczni Jakuba Światłowskiego od samego początku wyglądali na ekipę lepszą. W 11. minucie szansę dania konstantynowianom prowadzenia miał Piotr Stelmasiak, ale golkiper Jutrzenki zanotował świetną interwencję w sytuacji sam na sam. KAS dalej przeważał, ale niewiele z tego wynikało. W 36. minucie przed znakomitą okazją stanął nowy nabytek drużyny Damian Rogoś. Wykorzystał on dobre dośrodkowanie Wodzińskiego, ale bramkarz Bychlewa ponownie uchronił swój zespół przed stratą gola.

Gospodarze zaczęli jednak próbować odgryzać się podczas przeprowadzanych przez nich kontr. W jednej sytuacji piłka minęła jednak bramkę KAS-u, a w drugiej świetnie spisał się broniący Jakub Pietrzak. Tuż przed przerwą golkiper gospodarzy popełnił pierwszy, znaczący błąd. Źle wznowił on grę i piłka trafiła pod nogi Adriana Bąkowicza. Ten oddał strzał z 35. metra, próbując przelobować bramkarza, ale rywal zdołał naprawić swoją wcześniejszą pomyłkę i ponownie uchronił swój zespół przed stratą gola. Wynik do przerwy wskazywał więc na remis 0:0.

Po zmianie stron konstantynowianie coraz bardziej dążyli do tego, aby w końcu rozpocząć w tym meczu strzelanie. Wiedzieli już o tym, że wcześniej GLKS pokonał w Dłutowie Włókniarza II Pabianice i że w walce o awans na koniec sezonu przesądzić może nawet jeden punkt. W grę piłkarzy zaczęła się więc wdawać nerwowość, dzięki czemu zawodnicy Jutrzenki także zwietrzyli kilka swoich szans, ale żadna z nich nie została wykorzystana.

Kasiarze bili głową w mur, także w tej sytuacji, gdy bramkarz gospodarzy szybciej złapał futbolówkę

Coraz bardziej pachniało jednak golem dla KAS-u i jak się okazało o wszystkim rozstrzygnął wprowadzony w 60. minucie spotkania Łukasz Antosik. Najpierw, w 84. minucie spotkania wykorzystał on odegranie głową Piotra Stelmasiaka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i głową wpakował piłkę do siatki. Gospodarze nie zdołali się nawet obejrzeć, a minutę później futbolówka ponownie znalazła się w ich bramce. Kolejny raz gola głową zdobył Antosik, tym razem bezpośrednio po dośrodkowaniu z narożnika boiska.

Antosik tym strzałem głową podwyższył prowadzenie swojej drużyny na 2:0

Po tych dwóch szybkich ciosach Jutrzenka miała już problem z pozbieraniem się. W 90. minucie po dobrej akcji prawą stroną boiska z piłką w pole karne wpadł niezawodny tego dnia Antosik, i strzałem z bliska tuż pod ręką interweniującego bramkarza ustalił wynik na 3:0, kompletując tym samym hat-tricka.

Golkiper niewiele mógł w tej sytuacji zrobić

Tak więc kasiarze mimo problemów z rozerwaniem szyków obronnych rywali w końcu dokonali tej sztuki, dzięki czemu mogą sobie dopisać w tabeli kolejne 3 punkty. W zespole zadebiutowało też trzech nowych zawodników: Damian Rogoś, Bartosz Cieślak oraz Dawid Sobczak. Po rocznej kontuzji do gry powrócił też Piotr Marchewka.

Teraz przed drużyną z Konstantynowa Łódzkiego bardzo ważne starcie. W najbliższy piątek o godzinie 20:00 podejmą oni na własnym stadionie trzecią w tabeli Amii Nowosolną Łódź. Z ekipą tą kasiarze przegrali w rundzie jesiennej 2:0. Rywale przed tygodniem przegrali jednak z Kolejarzem Łódź i spadli na trzecie miejsce w tabeli. KAS ma więc szansę na umocnienie się na pozycji wicelidera, uzyskując nad nimi przewagę 6 punktów.

KAS: Pietrak, Rogoś (70. Bandel), Jacek Światłowski, Socha, Łabuza (77. Cębrzyński), Cieślak (60. Antosik), Marchewka (68. Zieliński), Rutowicz, Bąkowicz (87. Waleszczyński), Stelmasiak, Wodziński (88. Sobczak).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here